środa, 14 listopada 2012

poniedziałek, 16 lipca 2012

Czarne cudo - tęczowe - koniec

Trwało to długo zbyt długo.
Haftowane muliną DMC cieniowaną i  color variations zależnie od układu i kierunku powstawały różne wzory.
Potem coś a'la blacwork bardziej a'la niż rzeczywiście zgodnie.
Jest - jedyna fotografia po oprawieniu.
Oczywiście po upraniu i wyprasowaniu, oprawione zostało podarowane.

wtorek, 29 maja 2012

Kronika rodzinna

30 kwietnia Brzeźno jak zawsze było przyjazne- udało się nam dotrzeć plażą do mola gdzie okazało się, że niektórzy mają bardzo mokre spodnie - wobec tego spacer przez park tak długo aż wyschną.
Obiad - ponowny spacer nad morze - wiało już niesamowicie.

1 maja - tym razem było  nas więcej - skład jeden tata, dwie mamy, jedna nastolatka i trójka młodych panów - miłośników Lego.
Świtem postanowiliśmy udać się na Westerplatte - dzień piękny - nie tylko my wpadliśmy na ten pomysł. Zmieniło sie tam, co nieco - wystawa o II wojnie światowej zrobiła wrażenie na chłopakach.
Następnie decyzja - jedziemy na Długi Targ, tu się okazało, że jednak na Westerplatte to nikogo nie było. Szaleństwo straganów, ogródków, ludzi. Trudno nam było ustalić godzinę pokazania się manekina w kamienicy przy Dworze Artusa wobec tego podążyliśmy do Złotej Bramy a potem ulicą Mariacką nad Motławę. Tu niespodzianka okazało się, że Centralne Muzeum Morskie otworzyło  Ośrodek Kultury Morskiej kupiliśmy bilety i nie byliśmy rozczarowani - zwłaszcza zwiedzanie sali interaktywnej było przygodą dla dużych i małych:).